Strona używa plików cookies. Zgadzasz się na to?

Sycylia 2013/2014

DSC_0080

uzaleznionaodpodrozy.pl - 3 marca 2014

Sycylia zimą? A dlaczego nie? Ceny w dół, słońce grzeje, niewielu turystów, śnieg w górach, nawet kąpiel w morzu jońskim 2 stycznia nie aż taka straszna. Etna, gelato, Katania, tavola calda, Syrakuzy, cannolo (za dużo tego jedzenia!!!), Taormina, muzyka Gorana Bregovica (tak, tak, to nie pomyłka), Palermo – piękne pożegnanie starego i rozpoczęcie nowego roku. 

Słusznie mówią, że północ i południe Włoch to dwa różne światy. W szczególności, gdy w drodze do celu masz 3 – dniową przesiadkę w wymuskanym Mediolanie, a po niej lądujesz na tętniącej lawą i energią mieszkańców największej wyspie Morza Śródziemnego. Obłęd – kompletnie inny świat.

Latem 2013 odwiedziłam Sardynię (patrz tutaj Sardynia 2013), a zimą przyszedł czas na Sycylię, są to zupełnie dwie różne wyspy, dlatego warto zobaczyć obydwie. Łączy je jedynie to, że obie to regiony autonomiczne we Włoszech. Sycylia na pierwszy rzut oka wydaje się być kompletnym chaosem pod każdym względem, ale po chwili człowiek uzmysławia sobie, że ten bałagan ma w sobie duży sens.

DSC_0938

Widok z balkonu katańskiego mieszkania

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

NOCLEG

Wymieniłam na pasku po prawej stronie miejsca, w których się zatrzymałam. Generalnie polecam prywatne kwatery w stylu B&B lub wynajmowanie całego mieszkania, jak jedziecie grupą przynajmniej 4 – osobową. Ceny zimą są dużo niższe niż w sezonie letnim. Jedna uwaga dotyczy śniadań, Polacy przyzwyczajeni do B&B liczą przeważnie na jakieś porządne wytrawne pożywienie z rana, we Włoszech zawsze dostanie się jedynie croissanta z marketu i kawę/herbatę, ewentualnie ciasteczka i sok, chyba, że gospodarz jest na prawdę gościnny, to ewentualnie poczęstuje czymś w stylu domowego ciasta. Ogólnie słodkie śniadania to norma i nie ma co liczyć w zupełności na coś innego.

DSC_0934

Cannolo – najpopularniejszy sycylijski smakołyk

TRANSPORT

Na samą wyspę można dostać się z Polski stosunkowo tanio Ryanairem z Warszawy albo Krakowa (z tego co widziałam loty są dopiero od kwietnia). Ja wybrałam easyJet z Berlina z  3 – dniową przesiadką w Mediolanie (patrz tutaj Mediolan 2013). Na Sycylii, jak ktoś preferuje wynajem samochodu, to jest to najwygodniejsze rozwiązanie, żeby zwiedzić całą wyspę. Uważać niestety trzeba na ewentualne kradzieże i sposób w jaki jeżdżą, a przede wszystkim parkują sycylijscy kierowcy. Z tego co można było zauważyć większość aut jest w różnym stopniu poobijana, a parkowanie na tak zwany „styk”  to standard. Poza tym jeżdżą na czerwonym, trąbiąc tylko wszem i wobec, że jadą, jakby ktoś chciał wyjechać z ulicy prostopadłej. Osobiście jako bardzo średni kierowca, nie odważyłabym się tam wsiąść do auta. Dlatego podróżowanie włoskimi pociągami na głównych trasach jest jak najbardziej wskazane. Często okazuje się także, że takie firmy autokarowe jak Interbus, czy Sais proponują niższe ceny – w szczególności na bilety powrotne tego samego dnia, a czas podróży jest krótszy niż pociągiem.

7

MIEJSCA:

KATANIA

W Katanii wylądowałam 31.12.2013. Przywitał mnie deszcz, a o Etnie mogłam zapomnieć, bo chmury zasłoniły ją całą. Do tego widok dosyć zaśmieconych ulic i obdrapanych kamienic nie nastawił mnie pozytywnie na sylwestrową noc. Na szczęście było to błędne pierwsze wrażenie. Wieczorem, jak się okazało na Piazza Duomo zagrał Goran Bregović, który bliższy muzyką jest chyba sercu Słowian niż Sycylijczyków, ale i oni bawili się świetnie. Uśmiech na mojej twarzy wywołali hinduscy sprzedawcy pierdółek, którzy ze świecącymi błyskotkami przemykali między roześmianymi imprezowiczami, a dosłownie chwilę przed północą błyskotki zniknęły i pojawiły się butelki szampana, to jest dopiero szybkie reagowanie na potrzeby klienta :-)

DSC_0374

Piazza duomo późnym wieczorem

W samej Katanii spędziliśmy (pojechaliśmy zwartą grupą) tydzień głównie ze względów rodzinnych, a miasto po bliższym poznaniu w mojej opinii wydaje się być bardzo swojskie. W okresie zimowym nie ma tam praktycznie turystów, oprócz studentów na Erasmusie, więc mierzymy się z prawdziwą Sycylią. Z początku myślałam, że odgłosy petard wystrzeliwanych na ulicach, to kwestia okresu sylwestrowego, ale gdy było już po Nowym Roku, a wystrzały nie ustawały, zaczęłam podejrzewać, że to może jednak nie są petardy. Kwestia wyobraźni – mafia na Sycylii turystów nie rusza, ponieważ są oni źródłem utrzymania wielu mieszkańców. Przez okres wyjazdu, nie zdarzyło mi się nigdy poczuć jakiegokolwiek zagrożenia ze strony tubylców, mimo, że we włoskiej telewizji co chwilę podawali wiadomości o mafijnych klanach.

DSC_0200

Ruiny amfiteatru

Katania może i na pierwszy rzut oka nie zapiera dechu w piersiach, ale gdy tylko naszym oczom ukazuje się Etna, nabiera zupełnie innego wymiaru. Miasto położone w odległości ok. 30 km od czynnego wciąż wulkanu na pewno ma do zaoferowania kilkadziesiąt zabytków takich jak: Katedra na Piazza Duomo, Klasztor Benedyktynów, Fontanna Słonia (symbol Katanii), teatr grecki oraz rzymski, liczne kościoły dosłownie na każdym rogu, a także place, barokowe kamienice czy Zamek Castel Ursino. Tętniącym sercem miasta jest Via Etnea, gdzie liczne sklepy i restauracyjki są przepełnione miejscowymi. Ok. 20 minut od centrum znajduje się także plaża.

Miasto na tyle duże, żeby zawsze się coś działo (szczególnie w okresie Święta Agaty –  patronki miasta; styczeń – luty), ale również na tyle małe, żeby czuć się tam swojsko. Przede wszystkim to świetny punkt do zwiedzania południowo – wschodniej części wyspy. W pobliżu Etna, Taormina, czy Syrakuzy.

DSC_0215

Osobliwy pomnik konia

TAORMINA

Taormina – to małe miasteczko, które w sezonie letnim mocno oblegane przez turystów, oferuje duże zaplecze hotelowe. Tłumy przyciągają tutaj przede wszystkim ze względu na niezapomniane widoki. Z jednej strony można podziwiać z ogrodu na wzgórzu Etnę, a z drugiej korzystać z kąpieli słonecznych i morskich na kamienistej plaży. Wybraliśmy się tam pociągiem z Katanii, z samej stacji do położonej na wzgórzu Taorminy można dostać się skrótem – krępa droga w górę, ale krajobraz szczególnie w słoneczny styczniowy dzień bajeczny.

DSC_1014

Widok z ogrodu na wejściu do Taorminy

Kiedy zdobędziemy wzgórze warto przejść się kolorowymi uliczkami, gdzie na budynkach co chwilę widoczna jest trinakria – symbol Sycylii, koniecznie trzeba zajrzeć do ogrodu na wejściu do miasta, można zwiedzić też katedrę, czy teatr grecki.

DSC_1073

Trinakria – symbol Sycylii

Miasteczko wydaje się być bardzo zadbane, jak na warunki sycylijskie, przede wszystkim zabudowa nie pozostawia wiele do życzenia, tak jak w Katanii, czy Palermo gdzie mnóstwo kamienic do tej pory nie zostało odrestaurowanych. Na koniec dla odważnych kąpiel 2 stycznia w morzu – woda zimna, ale tak jak często w Bałtyku latem :-)

8

ETNA

Zimą Etna nieco mniej sprzyja chętnym do obejrzenia głównych kraterów z bliska, ponieważ temperatura spada nawet do kilkunastu stopni poniżej zera, a na wędrówkę nie ma co wybierać się bez trekkingowego obuwia, czy kijków. Ze względu na brak sprzętu i kondycję grupy nie odważyliśmy się wspinać sami, oczywiście następnym razem nie omieszkamy spróbować :-) Natomiast czynne kratery, to nie jedyna atrakcja całego wulkanu. Chociażby można objechać go pociągiem Ferrovia Circumetnea. Przede wszystkim jednak z samej Katanii polecam wsiąść w autobus do schroniska Rifugio Sapienza koło krateru Sylwestra i zapytać o godzinę powrotu.

DSC_0116

Po zwiedzeniu nieczynnego już krateru, można wybrać jedną z kilku opcji wędrówek, w zależności od upodobań. Radzę dobrze się zastanowić ile czasu potrzebne jest na konkretną trasę – autobus powrotny raczej nie będzie na was czekał :-) Cel tym razem – Dolina Osła. Dlaczego warto odwiedzić ją zimą? Przede wszystkim dlatego, że wędrujesz w śniegu, a nie po wulkanicznym nasypie, po którym notabene gorzej się poruszać i dla świętego spokoju – na trasie nie było dosłownie nikogo, dopiero w drodze powrotnej spotkaliśmy jakiś Włochów.

DSC_0094

Droga do Doliny Osła

Idziesz w śniegu, słońce grzeje, masz widok po prawej stronie na Katanię i morze. Jak wyprzedzisz trochę swoich towarzyszy chociaż na chwilę (fakt, że dostaniesz za to opieprz, jak cię dogonią :-P) – masz poczucie ciszy absolutnej – najpiękniejsza rzecz w górach, jak ktoś lubi wędrować sam, gorąco polecam! Droga w górę zajmuje ok. 1,5 h (w dół ok. 1 h), ostatni odcinek za punktem widokowym jest najtrudniejszy, bo broczysz w śniegu po kolana i przez 20 minut masz wrażenie, że już jesteś na końcu trasy, ale spokojnie – nagroda w postaci niesamowitej doliny czeka.

DSC_0083

Dolina Osła

DSC_0111

SYRAKUZY

Syrakuzy położone prawie 70 km na południe od Katanii to miejscowość o silnych wpływach greckich. Podróż autobusem trwa ok. 1 h 15 min (Interbus). Na pewno jest to interesujące miejsce dla miłośników historii, dla których rozległy Park Archeologiczny (chociażby jaskinia – Ucho Dionizosa) będzie nie lada gratką.

DSC_0283

Następne Sanktuarium Madonna Della Lacrime w Syrakuzach wybudowane po tym, jak z kopii obrazu przedstawiającego Matkę Boską spłynęły ludzkie łzy w połowie XX. wieku. Chociaż nie jestem miłośniczką atrakcji religijnych i raczej czuję się w takich miejscach jak słoń w składzie porcelany, to trzeba przyznać, że sama budowla robi dosyć duże wrażenie, mimo, że jest betonowa. Do tego starsza pani próbująca wytłumaczyć mi po włosku, że na ołtarzyku umieszczony jest wacik z zachowanymi łzami Maryi, jednak rozczula.

6

Najlepsze przed nami – historyczna część miasta, czyli połączona mostem wyspa Ortygia, która powala architekturą – co chwilę kościółek, placyk, mała świątynia i do tego zielone zaułki – mały labirynt uliczek, na samym końcu znajduje się zamek, jednak na chwilę obecną odrestaurowywany i zamknięty dla turystów.

DSC_0276

Most łączący Syrakuzy z Ortygią

5

PALERMO

Stolica Sycylii – istny tygiel kulturowy o silnych wpływach arabskich. Na całej wyspie można spotkać wielu przybyszów z Afryki, czy Azji, ale w samym Palermo widać ich wszędzie. Podążałam jedną ulicą wzdłuż przez kilkanaście minut, wydawać by się mogło, że otaczają mnie sami Sycylijczycy, ale im dalej w las to po kolei zdarzyło mi się odwiedzić Chiny, za chwilę jeden z krajów arabskich, a na końcu ciemny ląd. Ostatnio doświadczyłam tego w Wielkiej Brytanii (w różnej – nie zawsze sympatycznej formie) kilka ładnych lat temu i trzeba przyznać, że pozostawia to niesamowite wrażenie. Mimo, że trochę jednak podróżuję, to zawsze mnie to porusza – wielokulturowość – to chyba najlepszy wynalazek nowoczesności.

DSC_0405

Katedra w Palermo

Palermo pod względem architektury na pewno zachwyca – liczne pałace (m.in. Abatellis, Zisa), lecz w dużej mierze zaniedbane, katedra, sycylijski parlament (Palazzo dei Normanni) – pod którym można spotkać strajkujących mieszkańców, Teatro Massimo, czy Quattro Canti (cztery kąty), a także pod względem zieleni miejskiej – ogród Garibaldiego z ogromnymi drzewami,  czy botaniczny.

DSC_0543

Teatro massimo

Jeżeli ktoś chce wybrać się na plażę Mondello, można złapać autobus  (linia #806) – ok. 30 minut jazdy od centrum. Można przespacerować się także promenadą z widokami na górzyste wybrzeże lub odwiedzić kontrowersyjne katakumby Kapucynów z makabrycznymi mumiami.

4

Większość zabytków znajduje się w centrum, dlatego są łatwo dostępne pieszo, polecam taką formę zwiedzania ze względu na różnorodności, które można spotkać na ulicach w postaci zakładów obuwniczych, samochodowych, stolarskich, antykwariatów, targów, czy sklepów z książkami (kupiłam przewodnik po Sycylii po polsku – za 1 euro).

3

Sycylia jak wspomniałam na początku to wrażenie niekończącego się chaosu, który jednak ma sens. To, że nie wszystko jeździ na czas; strajkujący blokując autostrady pozdrawiają kierowców uśmiechem, gdy przepuszczają po kilka aut; Panie w markecie otwartym do 21.00 siedzą w kurtach o 20.55 obsługując ostatniego klienta, żeby punktualnie wyjść z pracy; zapachy tavola calda oraz wyrobów cukierniczych i głośne rozmowy wieczorem wypełniają uliczki; wystrzały kapiszonów i śmiechy sąsiadów współgrają z rytmem życia, sprawia, że Sycylia chociaż biedniejsza, pewnie i bardziej zaniedbana pod względem infrastruktury, czy architektury niż inne regiony Włoch, przyciąga magnetyzmem oraz gościnnością mieszkańców, legendami o mafii i przepięknymi widokami. Na pewno warto tam pojechać, a jeszcze bardziej wrócić, bo kto nie chciałby dostać prezentu od złośliwej wróżki La Befany, która w nocy z 5 na 6 stycznia zostawia upominki dla grzecznych i popiół dla niegrzecznych?

Wasze opinie

komentarze

Ceny

Transport

  • 128 zł - przejazd autobusami SIMPLE EXPRESS Poznań - Berlin Schoenefeld (64 zł); Berlin Schoenefeld - Poznań (64 zł)
  • 552 zł - przeloty linią easyJet Berlin Schoenefeld - Mediolan Malpensa; Mediolan Malpensa - Katania i z powrotem
  • 16 euro - bilet w dwie strony z lotniska Malpensa do Mediolanu (podróż ok. 50 minut)
  • 1,50 euro - bilet na metro w Mediolanie ważny przez 90 minut (jednorazowy)
  • 1 euro - pojedynczy przejazd autobusem nr 457 z lotniska w Katanii do centrum (ok. 10 minut)
  • 7,90 euro - bilet w dwie strony na pociąg z Katanii do Taorminy (do kupienia w biletomacie na dworcu lub w kasie, podróż ok. 50 minut)
  • 9,60 euro - bilet w dwie strony (powrót tego samego dnia) na autobus Interbus z Katanii do Syrakuz (podróż 1 h 15 min)
  • 15,20 euro - bilet na autokar Sais z Katanii do Palermo (podróż: 2 h 40 min), pociąg kosztuje 12,50 euro w jedną stronę, ale jedzie znacznie dłużej nawet do 6 h z przesiadkami
  • 6,60 euro - bilet w dwie strony z Katanii do schroniska Rifugio Sapienza koło krateru Sylwestra - ETNA (do kupienia w kawiarni na rogu niedaleko dworca, podróż ok. 1,5 h)

Nocleg

  • 17,50 euro/os/noc - w pokoju 4 - osobowym z łazienką w The Monastery Hostel - w centrum 15 minut pieszo do Piazza del Duomo
  • 100 euro/os/7 nocy - mieszkanie w Katanii dla 4 do 6 osób Old Town Catania Apartment
  • 15 euro/os/noc - pokój 4 - osobowy , B&B Al Capitello w Palermo
  • 7,50 euro/os/noc - pokój 4 - osobowy, łazienka na korytarzu, At Sveva B&B, Katania
  • 12,50 euro/os/noc - pokój 4 - osobowy z łazienką Malpensa House (odbiór i podwiezienie na lotnisko w cenie)

Jedzenie i picie

  • 1 - 2,50 euro - kawałek pizzy
  • 3 - 10 euro - sycylijska pasta con sarde - makaron zapiekany z sardynkami w trattori (taniej), restauracji (do tego tzw. "coperto" (nakrycie) ok. 1 - 1,5 euro/os)
  • 2 - 3,20 euro - gelato, koniecznie trzeba spróbować pistacjowych
  • 1 - 3 euro - wyroby cukiernicze: cannolo, babà, cassata, cornetto, itd. - pyszności!!!
  • 0,50 - 2 euro - tavola calda, czyli wytrawne przysmaki na ciepło - najbardziej popularne arancino, focaccia, pizzerki
  • 2,50 euro w górę - wina wytrawne, bardzo dobre i stosunkowa tanie jest wino Barone di Bernaj - różne szczepy

Atrakcje

  • 4/8 euro - ulgowy/normalny bilet do teatru greckiego w Taorminie
  • 5/10 euro - ulgowy/normalny bilet do parku archeologicznego w Syrakuzach
  • 3/5 euro - ulgowy/normalny bilet do ogrodu botanicznego w Palermo
  • 4/10 euro - wstęp do Pałacu Mirto/ łączony z Pałacem Abatellis

Co warto?

  • wybrać się do Doliny Osła lub na główne kratery Etny
  • odwiedzić ogród botaniczny w Taorminie i podziwiać Etnę z jednej ze stojących w nim ławeczek
  • spróbować wyrobów cukierniczych w szczególności cannolo z ricottą śmietankową lub czekoladową z pistacjami i tavola calda w Katanii
  • zwiedzić Sanktuarium Maryjne i Park Archeologiczny w Syrakuzach
  • przespacerować się promenadą w Palermo
  • przywieźć ze sobą produkty z pistacji i likier limoncello di Sicillia